Relacja – Jebel Toubkal – Maroko – Część I

wpis w: Aktualności | 0

 

2018 – RELACJA JEBEL TOUBKAL – MAROKO

 

KRÓTKA WYCIECZKA DO AFRYKI

 

Maroko to kraj wielu kontrastów. Oferuje góry, morze i pustynię, z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Jest to bardzo popularne miejsce turystyczne i cel wielu polskich turystów. Zimową porą naszym częstym kierunkiem były głównie Tatry. Natomiast w grudniu 2018 roku postanowiliśmy urozmaicić krajobrazy i wyjechać na kilka dni do północno – zachodniej Afryki. Celem naszej podróży było pasmo Atlasu Wysokiego, które w chłodniejszych miesiącach roku jest mniej zatłoczone. Po sezonie są też niższe temperatury oraz opady śniegu. Wyjazd miał charakter ciekawej, niewymagającej wycieczki, bowiem wejście na szczyt Jebel Toubkal pozbawione jest jakichkolwiek trudności technicznych. To forma aktywnego wyjazdu, połączonego z obcowaniem w zupełnie nowym dla nas otoczeniu przyrody. Opowiem Wam jak w kilka godzin zmienić kontynent, kulturę, klimat i dobrze wykorzystać pięć dni podróży.

 

TOUBKAL – INFORMACJE OGÓLNE

 

JEBEL TOUBKAL (Tubkal, Dżabal Tubkal) – najwyższy szczyt Maroka oraz północnej Afryki, o wysokości 4167 m n.p.m. Znajduje się w centralnej części kraju, w prowincji AL HAOUZ, oddalony o 63 km na południe od Marrakeszu. Góruje nad otaczającymi go szczytami. Należy do Atlasu Wysokiego, a dokładnie jego zachodniej części. Stanowi fragment gór Atlas, które rozciągają się na obszarze ponad 2000 km od wybrzeży Oceanu Atlantyckiego po Zatokę Kabiską na Morzu Śródziemnym. Łańcuch górski znajduje się na terytorium trzech krajów: Maroka, Algierii oraz Tunezji. To pasmo o najwyższej średniej wysokości, w którym drugim pod względem wysokości szczytem jest Dżabal Ighil Makun (4071 m n.p.m.). Pierwszego wejścia na szczyt dokonała 12 czerwca 1923 r. grupa Francuzów, w składzie: Markiz de Segonzac, Vincent Berger i Hubert Dolbeau.

 

KRÓTKA CHARAKTERYSTYKA

 

TOUBKAL to góra bardzo łatwa technicznie, a wejście na nią drogą klasyczną jest formą przyjemnego trekkingu. Na szlaku nie ma elementów wspinaczkowych czy trudnych eksponowanych przejść. Cała trasa od miasteczka aż na sam szczyt prowadzi szeroką ścieżką, bez możliwości utraty gruntu pod nogami. Choć sam szczyt osiąga wysokość odpowiadającą wierzchołkom alpejskim, to jego rejon różni się zupełnie od europejskich krajobrazów. Pierwszą istotną różnicą jest brak lodowców. Śnieg zalega na stokach Toubkala jedynie w okresie zimowym. Są to przeważnie miesiące po sezonie, czyli grudzień, styczeń i luty, podczas których panuje również najniższa średnia temperatura. W tym okresie na szlaku spotkamy zdecydowanie mniej osób oraz unikniemy problemów związanych z rezerwacją miejsc w schroniskach.

 

Ekwipunek zimowy możemy ograniczyć do raków i kijków, ewentualnie czekana. W przypadku, gdy traficie na wyjątkowo niekorzystne warunki pogodowe to braki w ekwipunku możecie uzupełnić w miejscowych wypożyczalniach sprzętu. Pamiętajcie również, że niekiedy zdarzają się tu bardzo silne wiatry. My się o tym przekonaliśmy podczas naszego pobytu i temperatura odczuwalna wynosiła wówczas – 20C. Niech nie zmylą Was ciepłe promienia słońca w Marrakeszu i u podnóża gór w Imlil, ponieważ warunki dużo wyżej są zupełnie inne. Zresztą jak w każdych górach bywają bardzo trudne warunki, więc i tu możecie doświadczyć zamieci śnieżnych, czy obfitych opadów śniegu. Dla osób, które nie lubią zimy dobrymi miesiącami na wejście na szczyt są : kwiecień – maj lub wrzesień – październik. Jednak należy wiedzieć, że w okresie letnim jest tu bardzo upalnie, a ruch turystyczny zdecydowanie większy. Mimo wszystko, pogoda w przeważającej części roku jest tu stabilna i bardzo przychylna dla turystów. Podsumowując, Jebel Toubkal to szczyt polecany na pierwszy czterotysięcznik. Poza wiadomymi zagrożeniami w górach, nie występują tu specjalne trudności, więc jest to dobry teren na pierwsze doświadczenia z wysokością i sprawdzenie, jak będzie zachowywać się nasz organizm na takiej wysokości.

 

RELACJA Z WYJAZDU

 

2018-12-11 – Wtorek

 

Do Maroka możecie się dostać na różne sposoby. Oczywiście najbardziej ekonomiczny oraz korzystny czasowo będzie lot samolotem. Najpopularniejszy jest lot do Marrakeszu lub Agadiru. Kursują tam popularne linie WizzAir oraz Ryanair. Z kolei osoby spragnione większej przygody i posiadające dużo wolnego czasu oraz sprawny samochód mogą wybrać się na długą podróż do Afryki na czterech kółkach. Końcowy odcinek z Europy do Afryki to przeprawa promem przez Cieśninę Gibraltarską. Musicie jednak wiedzieć, że poruszanie się po Maroku autem wymaga dużej cierpliwości oraz czujności, ponieważ tutejsi kierowcy jeżdżą bardzo nieostrożnie, a na drogach panuje duży chaos, czego skutkiem są liczne kolizje i stłuczki. My wybraliśmy najszybsze i najprostsze rozwiązanie, czyli lot z Warszawy do Marrakeszu, położonego najbliżej gór Atlas, co znacznie skróciło nam czas dotarcia do celu. Jak wszystkie nasze dotychczasowe wyjazdy, również i ten zorganizowaliśmy samodzielnie. Dodam, że taki wyjazd z komercyjną agencją kosztuje ok. 2 000 – 4 000 zł, co przewyższa kilkukrotnie wartość wyjazdu zorganizowanego samodzielnie. Dodatkowo, przy wyjeździe komercyjnym trzeba się liczyć z tym, że bilety lotnicze zwykle są w bardzo niekorzystnej cenie, mogą przekraczać nawet 1 000 zł. Takie wyjazdy są przeznaczone dla osób, które nie są w górach samodzielne i nie posiadają wystarczającego doświadczenia.

 

2018-12-12 – Środa

 

Do Marrakeszu lecieliśmy z lotniska Chopina liniami WizzAir ok. 4 godzin. Jeden dodatkowy bagaż rejestrowany o wadze 23 kilogramów w zupełności wystarczył na pomieszczenie ekwipunku dla 2 osób. Wylądowaliśmy na nowoczesnym lotnisku. Pierwszą czynnością formalną na lotnisku w Maroku było uzupełnienie specjalnych kart, na których należało wpisać m.in. swoje dane osobowe. Pamiętajcie, aby wasz paszport miał ważność co najmniej 6 miesięcy. Polacy nie potrzebują wiz, o ile ich pobyt nie trwa dłużej niż 90 dni. Na lotnisku zakupiliśmy karty SIM z dostępem do Internetu, gdyż ceny polskiego roamingu są tu bardzo wysokie. Sprzedawca bez problemu wymieni Wam kartę SIM oraz włączy usługę w telefonie. Na lotnisku wymieniliśmy również złotówki na marokańską walutę – DIRHAMY. Kurs był bardzo korzystny, więc nie było potrzeby szukania kantorów. W tym kraju zdecydowanie częściej płaci się gotówką niż kartą, dlatego lepiej mieć papierową walutę w portfelu.

 

Tuż przy lotnisku znajduje się postój taksówek. Zresztą nie sposób nie zauważyć czekających na pobliskim placu kierowców głośno nawołujących do skorzystania z ich usług. Jest to z pewnością najwygodniejsze rozwiązanie, z którego my skorzystaliśmy, aby dostać się do podnóża gór. Po drodze wstąpiliśmy do pobliskiego marketu. Ceny lokalnych rzeczy są tu niższe niż w Polsce, natomiast produkty importowane już nieco droższe. Po szybkich zakupach ruszyliśmy dalej w drogę, na południe Maroka, do położonego u podnóża gór miasteczka IMLIL. Po drodze nasz kierowca zatrzymał się na niewielkim placu pod pretekstem krótkiej przerwy. Jednak było to zamierzone działanie, bowiem czekało tam kilku handlarzy namawiających do zakupu pamiątek. Odległość od Marrakeszu do IMLIL to niespełna 90 km, ok. 2 godziny jazdy samochodem.

 

IMLIL – miasteczko położone w prowincji AL HAOUZ, które często jest porównywane do naszego Zakopanego, ponieważ jest to najbardziej znana górska osada w Maroku. Stąd też rozpoczyna się droga klasyczna na Jebel Toubkal oraz w inne turystyczne miejsca. Bez problemu można tu znaleźć nocleg, zjeść posiłek, zrobić zakupy, czy wypożyczyć sprzęt turystyczny. Opcją dla leniwych jest wynajęcie osiołka transportującego turystę do schronisk (muszą panować odpowiednie warunki), co niekoniecznie jest przez nas pochwalane. Dojście do nich jest na tyle łatwe i mało wymagające, że z pewnością każdy sobie poradzi idąc na własnych nogach.  

 

Relacja Jebel Toubkal – CZĘŚĆ II

 

Fotorelacja z wyjazdu – GALERIA JEBEL TOUBKAL

 

Bartłomiej Bednarczyk