Cześć! Nazywam się Bartłomiej Bednarczyk, urodziłem się w roku 1986. Pochodzę z Lubartowa, małego miasta położonego w województwie lubelskim. Pasja jest dla mnie życiowym kompasem wyznaczającym właściwy kierunek drogi. Góry, alpinizm, wspinaczka i sport stały się dziedzinami, w których się rozwijam i kreuję własnego siebie. Obecnie realizuję się podczas samodzielnie organizowanych wypraw. Największą satysfakcję i zadowolenie przynosi mi stworzenie całego projektu od podstaw.

 

Moja górska droga rozpoczęła się od zwykłego wyjazdu w Bieszczady w 2010 roku, wtedy właśnie po raz pierwszy udałem się na szlak wraz ze znajomymi. To był przełomowy dzień. Wystarczyło kilka godzin przebywania z niezwykłą przyrodą Bieszczad, aby zrodziła się silna pasja, która pochłonęła mnie na dobre. Poczułem wtedy, że to jest właśnie moje miejsce! Od pierwszego wyjazdu do dziś moją głowę wypełnia duża liczba planów i miejsc, które chcę odwiedzić. Rzeczą naturalną jest, że nie można zdobyć wszystkich szczytów świata, ale ja chcę ich zdobyć jak najwięcej. Najistotniejsze jest jednak to, aby jak najwięcej czasu przebywać w górach. Misja jest prosta i świadomość tego, że mamy tylko jedno, jedyne życie do wykorzystania, powoduje, że przestałem tracić czas na zbędne rzeczy. To ważne, gdy wiemy, co chcemy robić i podążamy we właściwym kierunku. 

 

 

Góry wymagają ode mnie odpowiedniej wytrzymałości i kondycji. Będąc z dala od nich spędzam aktywnie wiele godzin przygotowując się na treningach. Owocuje to właściwym przygotowaniem i pewnością, że mogę liczyć na siebie w trudnych warunkach. Pomiędzy wyprawami czynnie uprawiam wspinaczkę na sztucznej ścianie wspinaczkowej oraz zdobywam doświadczenie w mniejszych pasmach górskich. Z zamiłowaniem również biegam, szczególnie długie dystanse, co przekłada się na właściwą wydolność, a także na zaciekłe dążenie do obranego celu. Jednym z nich było pokonanie królewskiego dystansu na odcinku ponad 42 km, podczas Orlen Warsaw Maraton i bardzo wielu półmaratonów. Abym mógł osiągać coraz trudniejsze cele potrzebuję wiedzy, którą uzyskuję na różnych kursach. Chętnie dzielę się z nią innymi prowadząc spotkania na żywo. Jestem zwolennikiem mroźnej i zimowej aury, a trenować przy padającym śniegu mógłbym przez cały rok.

 

Wierzę, że droga, którą obrałem zaprowadzi mnie na szczyt jednego z ośmiotysięczników, położonym w Himalajach. Jestem pełen wiary, że zrealizuję ten projekt. Dotarcie w górach powyżej 8000 m n.p.m. i przekroczenie magicznej granicy wysokości to moje wyzwanie. Tak więc do dzieła!